Zobacz kilka naszych realizacji

MARZENA & BARTŁOMIEJ

ELIZA & PIOTR

Marzena i Bartłomiej to ciepli i pozytywni ludzie poznaliśmy się chwile przed ślubem i złapaliśmy z nimi świetny kontakt. Jeśli mielibyśmy opisać atmosferę przygotowań... spokój i luz. To nie był jeden z tych ślubów gdzie czas pędził jak szalony. Od pierwszej minuty mogliśmy się rozkoszować każdym momentem, każdą sekundą, każdym gestem i spojrzeniem. Kiedy Marzena zakładała swoja wymarzona suknie ślubną, brata który wyprawiał Bartka przed ołtarz, wzruszenie w głosie rodziców kiedy życzyli szczęścia swoim dzieciom na nowej drodze życia. Kiedy Bartek i Marzena wypowiadali sobie słowa przysięgi . Nawet w trakcie wesela, wszystkie spontaniczne wybuchy radości i szczere uśmiechy to wszystko płynęło swoim rytmem. Nie pomyślcie, że było nudno i wszyscy siedzieli za stołami jak była zabawa, nawet trudno sobie wyobrazić to nie był ogień to był wprost pożar

 

Serdecznie Was kochani pozdrawiamy.

Cały dzień obfitował w emocje, były łzy szczęścia i radości z przewagą radości:) ciepłe uściski i wspaniała atmosfera. Tyle lat ślubów i dalej chłoniemy te wasze emocje jak gąbki. Kiedy się śmiejecie śmiejemy się z wami, a u Elizy i Piotra śmiech był na pierwszym miejscu nic się nie stresowali wszystko było skrupulatnie zaplanowane każdy szczegół nawet jak im coś tam nie wyszło to szczerze się z tego śmiali i piąteczki nawzajem sobie przybijali:) Kiedy wypowiadali sobie słowa przysięgi nie liczyło się nic, tylko Eliza i tylko Piotrek, wypowiadali słowa z takim szczerym uśmiechem patrząc sobie głęboko w oczy jak tylko się da. Oczywiście wciągnął nas też wir weselnej zabawy a na tym weselu oj się działo działo...Pierwszy taniec był zwiastunem czaderskiej imprezy. Elizę i Piotra zapamiętamy na długo, bo to przeogromny wulkan energii i uśmiech całodobowy

 

Serdecznie pozdrawiamy.

WIOLETA & DAWID

MAGDALENA & ANDRZEJ

To był kolejny niezapomniany ślub.Każda z par jest jedyna w swoim rodzaju, każda ma swój czar i urok. Cieszy mnie kiedy Młodzi ujawniają przed obiektywem siłę swojego uczucia, uchylając rąbek tajemnicy przepisu na szczęście w byciu razem. Ani Magdy, ani Andrzeja aparat nie przestraszył, wręcz przeciwnie – wraz ze mną zachęcił do poszukiwań, aby wspomnienia, te w głowie i te wywołane na papierze, były jak najlepsze. Magdalena i Andrzej ukazali mi się jako niezwykle radośnie nastawieni do życia ludzie. Dzień ślubu, jak i sesja w plenerze, z nimi minęły mi bardzo szybko. Wciąż coś się działo, uśmiechy z twarzy nie schodziły, a Młodzi byli otwarci na wszelkie pomysły. Pamiątka jest wyborna, ale to co zostanie w pamięci – nie do przecenienia.A już teraz zostawiam Was z uwiecznionymi, niezwykle ważnymi dla Magdy i Andrzeja chwilami. To co przeżyli podczas tych dni, pozostanie na zawsze i przede wszystkim w ich głowach. A zdjęcia stawać się będą pretekstem do przejścia w magiczny świat wspomnień.. Madziu i Andrzeju bardzo, bardzo miło was wspominamy jesteście super, super:) parą.

 

Pozdrawiam

Wioleta i Dawid zaplanowali ślub 13 maja. Hmm 13-tego odważnie przecież to pechowa data, no nie dla Wiolety i Dawida. W tym dniu pogoda do ostatniej chwili trzymała w niepewności. I tak było pięknie, emocjonalnie i wyjątkowo. Piękny ślub w pięknym kościele i zero stresu. Kiedy tata Wioli oddawał ją, w ręce Dawida, czas się zatrzymał. Nic nie istniało poza nimi, a po ceremonii zaślubin oklaskom nie było końca. Wyjątkowy też był pierwszy taniec. Atmosfera wesela była, niezwykła a wszystko to rozkręcał, zespół DANCE, natomiast całe wesele pilotował drużba weselny Marcin Ćwiklik. Goście bawili się znakomicie na parkiecie była eksplozja i energia. Kiedy Wiola i Dawid ochłonęli, po weselu, przyszedł czas na sesje w plenerze, wyjątkowo ciepły dzień oczywiście z super atmosferą uśmiech od ucha do ucha, żadnego stresu wręcz lajtowo, a i nawet dowiedziałam się gdzie i jak Wiola z Dawidem się poznali, powiem, że ciekawa historia... Wioleta z Dawidem pasują do siebie jak dwie połówki jabłka, zakochańce jakich mało:) Bardzo się cieszę, że mogłam im towarzyszyć 13-tego, bo to dla nich najbardziej szczęśliwy dzień...

 

Pozdrawiam

 

KINGA & MARIUSZ

 

Kinga i Mariusz wymarzyli sobie ślub w stylu góralskim. Musimy przyznać, że koncepcja nas mocno zaskoczyła oczywiście pozytywnie bo to był strzał w dziesiątkę, cudnie i kolorowo. Ich ślub od początku miał być na luzie i tak właśnie było.Kiedy rodzice pobłogosławili Mariusza On jak by nigdy nic wsiadł do swojego tira tak tira ( no tak przecież wszyscy na swój ślub jadą tirem ) i wyruszył do swojej Kingi by zabrać Ją do kościoła . W pięknym kościele na Obidzy padły najważniejsze słowa w ich życiu '' ślubuje Ci miłość wierność i że cie nie opuszczę aż do śmierci'' w kościele okazało się że ich styl góralski ma wielki rozmach aż na twarzy księdza było widać lekki zdziwienie każdy gość miał na sobie jakiś góralski akcent to było naprawdę piękne. Po ceremonii ślubnej wsiedli do swojego tira i zajechali pod dom weselny ZACISZE a tam czekał już Tomasz Kulig i kapela LUZ MUZ oraz cudowni rodzice i oczywiście goście i się zaczęło jak na górali przystało wielkie szaleństwo. Ale tak na prawdę nie mogło być inaczej Kinga i Mariusz to fantastyczna para teraz już małżeństwo. Bez nich nic z tego by się nie wydarzyło.

 

Pozdrawiam

2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Studio Fotografii i Filmu / +48 514 629 393
Zabrania się kopiowania, powielania i wykorzystywania wszystkich materiałów znajdujących się na stronie.